MAIL BOX

 

 


 

O Klubie EKOS

Klub Publicystów Ochrony Środowiska został utworzony 21 marca 1983 roku jako nieformalna i niezależna organizacja skupiająca dziennikarzy zainteresowanych tematyką ochrony środowiska. Była to inicjatywa samych dziennikarzy z nieżyjącym już red. Juliuszem Zagórskim na czele, którzy chcieli odtworzyć dawny Klub Ochrony Środowiska działający w ramach SDP

 czytaj więcej...

 KALENDARIUM

wydarzeń związanych

z ochroną środowiska

 

(czasowo nie jest dostępne)

Zdjęcia z galerii

Kontakt


Klub Publicystów

Ochrony Środowiska

EKOS

Robert Borkacki

ul. Przemysława 34
02-496 Warszawa

 

e-mail: zarzad@ekos.org.pl

SPRZECIW PRZEMYTOWI

 DSC1585

Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS zorganizował 6 czerwca konferencję „Zero tolerancji dla nielegalnego handlu gatunkami zagrożonymi wyginięciem”. Konferencja pod patronatem Ośrodka Informacji ONZ w Warszawie wpisywała się w cykl prawie 1000 imprez zorganizowanych tego dnia na całym świecie z okazji Światowego Dnia Ochrony Środowiska.
Tematem tegorocznego Dnia jest właśnie walka z nielegalnym handlem gatunkami zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem. Obchody centralne odbywały się w Angoli. Rząd tego kraju zadeklarował zdecydowaną walkę z nielegalnym handlem gatunkami zagrożonymi, zamierza zmienić prawodawstwo, zintensyfikować kontrole graniczne, odbudować populację słoni innych zagrożonych zwierząt.

Szacuje się, że biznes dotyczący handlu dzikimi gatunkami roślin i zwierząt przynosi rocznie zyski wynoszące kilka miliardów dolarów. To trzeci co do zyskowności czarny, globalny rynek – po handlu bronią i narkotykami. Przyrodnicy alarmują, że jest to jedna z najważniejszych – po niszczeniu siedlisk przyrodniczych – przyczyn wymierania gatunków na świecie. Przykładem mogą być dramatyczne losy populacji tygrysa. Przez ostatnie 100 lat zmniejszyła się ona aż o ok. 95%. Obecnie na wolności żyje tylko ok. 3,2 tys. tych drapieżników. Przyczyną zagłady zwierząt było zniszczenie ich siedlisk oraz popyt na skóry i produkty tradycyjnej medycyny azjatyckiej, które zawierają sproszkowane części ciał tygrysów.
Aby powstrzymać nielegalny proceder niszczenia przyrody 181 państw podpisało w 1973 r. konwencję waszyngtońską CITES. Polska przystąpiła do niej w 1989 r. Konwencja powstała, aby chronić gatunki, które są zagrożone z powodów komercyjnych. Obejmuje aktualnie ok. 30 tys. gatunków roślin i 5,6 tys. gatunków zwierząt i reguluje międzynarodowy handel okazami niektórych gatunków zwierząt i roślin.
Konferencję zorganizowaną przez Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS poprzedziło posadzenie drzewka – dębu przekazanego przez Lasy Państwowe. Następnie dziennikarze, młodzież z pobliskich szkół oraz zaproszeni goście dyskutowali na temat skutecznego przeciwdziałania handlowi gatunkami zagrożonymi wyginięciem.
W konferencji wzięli udział: Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska, dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie (zoo prowadzi specjalny ośrodek dla zwierząt CITES), Mariola Ratschka, p.o. dyrektora Ośrodka Informacji ONZ w Warszawie, Rafał Tusiński, krajowy koordynator ds. CITES z Departamentu Polityki Celnej Ministerstwa Finansów, Piotr Tałałaj, kierownik Referatu Komunikacji Społecznej, koordynator ds. CITES z Izby Celnej w Warszawie. Dyskusję moderowali Krystyna Forowicz i Robert Borkacki, dziennikarze z Klubu EKOS.
Problem ochrony środowiska jest niezwykle istotny dla ONZ. W grudniu ub. r. przyjęto tzw. Agendę na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, w której określono 11 celów tego rozwoju. Wszystkie państwa, w tym również i Polska, zobowiązały się do realizowania tych celów, aż 5 z nich dotyczy ochrony środowiska. Dzisiejsza konferencja wpisuje się w cel zatrzymać utratę bioróżnorodności. Zadania, jakie państwa powinny rozpocząć dla realizacji tego celu to m.in. podjęcie działań kończących z procederem kłusownictwa i handlem chronionymi gatunkami zwierząt i roślin, a także podjęcie działań zapobiegających nabywaniu i sprzedaży nielegalnych produktów dzikiej przyrody – mówiła Mariola Ratschka.
W Polsce organem zarządzającym CITES jest minister środowiska. Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek podkreślał, że możemy pochwalić się w naszym kraju wielkimi sukcesami w zakresie ochrony bioróżnorodności i prowadzenia gospodarki leśnej w sposób zrównoważony.
Są u nas gatunki zwierząt, których w krajach tzw. starej piętnastki już nie ma. Nasz przykład warto pokazywać szerzej, ale służby, które zajmują się ochroną granic, kontrolą przestrzegania prawa cały czas mają dużo do zrobienie. Dzisiaj, chociaż nasze prawo jest restrykcyjne wciąż niestety zdarza się nielegalne przywożenie do kraju dzikich zwierząt i wyrobów z nich i to nierzadko w ilościach hurtowych. Trzeba zwalczać grupy przestępcze, które się tym zajmują. Musimy też podjąć współpracę ze społecznością lokalną, prowadzić edukację, by sprawy związane z ochroną bioróżnorodności oraz naszego dziedzictwa przyrodniczego były znane i rozumiane – mówił wiceminister Mazurek.
Prze ostatnie 17 lat, a więc przez okres obowiązywania w Polsce konwencji waszyngtońskiej, nasi celnicy skonfiskowali ponad 300 tys. okazów roślin i zwierząt, w tym ponad 13 tys. żywych zwierząt. Popyt na skóry z niedźwiedzi, lampartów, gepardów, węży, krokodyli powoduje, że gatunki giną.
Jeśli chodzi o kontrolę, największy wzrost zatrzymań na granicach obserwowano w pierwszych latach, kiedy celnicy stopniowo uczyli się rozpoznawania gatunków zagrożonych. Uczyli się też rozpoznawania imitacji, np. odróżniania kości mamuta od kości bydła domowego albo wyrobów ze skóry bydlęcej (wykonanej na wzór skóry węża) od oryginału – mówił Rafał Tusiński. Krajowy koordynator ds. CITES z Departamentu Polityki Celnej Ministerstwa Finansów podawał przykłady interwencji celników.
Zatrzymywaliśmy nalewki, przywożone z konkretnego miasta w Azji, w których pływały kobry. W pewnym momencie w tych butelkach pojawił się inny wąż, również chroniony, ale zmiana nastąpiła dlatego, bo w okolicy zabrakło już kobr. Cała populacja lokalna został wytrzebiona dla potrzeb turystyki – mówił Rafał Tusiński.
Oprócz pamiątek turystycznych celnicy mają też do czynienia z profesjonalnym przywozem gatunków zagrożonych. Ostatnio zatrzymali np. hurtową ilość kaktusów z Ameryki Południowej, a w ub. roku ponad 500 kg węgorza europejskiego.
To gatunek zagrożony wyginięciem. W wyniku handlowych odłowów węgorzy, które wędrują do Morza Saragassowego, gdzie następuje ich rozród został zahamowany proces rozwoju tego gatunku. Jeszcze nikt na świecie nie rozmnożył węgorza europejskiego w sposób sztuczny – informował Rafał Tusiński.
Zatrzymano też duże ilości żółwi stepowych z Azerbejdżanu, które miały trafić do sklepów zoologicznych, a także pijawek lekarskich, które są również wpisane na listę CITES i zagrożone wyginięciem.
Pijawki są modne, bo następuje powrót do naturalnej medycyny. W tym roku zatrzymaliśmy 7 tys. sztuk. Wiele jest sprowadzanych legalnie z hodowli w Litwie, ale przechwytujemy też transporty pijawek z nieznanego źródła, niewiadomego pochodzenia z Ukrainy. Mogą być zagrożeniem dla życia i zdrowia, bo przenoszą drobnoustroje – ostrzegał Rafał Tusiński.
Podczas dyskusji zastanawiano się czy należy karać czy edukować? Nie było wątpliwości. Oczywiście przede wszystkim edukować i uświadamiać, szczególnie w przypadku turystów, bo wielu z nich nie jest świadomych, że kupując za granicą i przywożąc do kraju pamiątki dokonuje przestępstwa.
Nieświadomy turysta, który określa popyt, jest wielkim zagrożeniem dla dzikich gatunków fauny i flory. Kiedy jedziemy na wycieczkę do Londynu kupujemy figurkę Big Bena, w Paryżu breloczek z Wieżą Eiffla. Ale w Afryce, Ameryce Południowej czy Azji nie ma takich sklepów pamiątkarskich. Tam pamiątki są inne. Eksponaty, zarekwirowane przez celników, które prezentujemy w gablotach na lotnisku, czy podczas zajęć edukacyjnych z młodzieżą to, można powiedzieć, wystrój typowego egzotycznego sklepu z pamiątkami – mówił Piotr Tałałaj.
Andrzej Kruszewicz mówił o zadaniach, jakie mają do spełnienia ogrody zoologiczne, w tym o naukowych, edukacyjnych, rekreacyjnych, ale mało kto wie, że są też azylem dla dzikich zwierząt, miejscem gdzie prowadzi się ich rehabilitację (swoją drogą ponad 95% zwierząt w ogrodach zoologicznych to zwierzęta tam urodzone, jedynie kilka procent jest pozyskiwana z natury i są to przede wszystkim egzotyczne ryby raf koralowych). Azyl dla ptaków, który funkcjonuje w warszawskim zoo od 1998 r. przyjmuje ok. 5 tys. ptaków rocznie, to więcej niż wszystkie tego typu placówki w Polsce razem wzięte.
Czasami celnicy natrafiają na przemyt żywych zwierząt. Odsyłanie ich na wolność jest jednak bardzo trudne. Zatrzymane zwierzęta przekazywane są do specjalnego ośrodka rehabilitacji CITES w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie. Jest tam miejsce dla płazów, gadów i bezkręgowców. Ostatnio przyjęliśmy kilkanaście żółwi stepowych z Azerbejdżanu, a kilka dni temu pająki skonfiskowane przez celników na granicy – mówił Andrzej Kruszewicz.
Zaproszeni na konferencję eksperci przypomnieli zapisy konwencji waszyngtońskiej CITES regulującej międzynarodowy handel zagrożonymi gatunkami. Udzielali porad użytecznych dla turystów, szczególnie tych, którzy zamierzają odwiedzić Afrykę, czy Amerykę Południową. Pokazywano eksponaty, wyroby zarekwirowane przez celników (m.in. spreparowane głowy aligatorów, skóry lwów i wilków, wyroby z kości słoniowej itp.). Podkreślano, że próba przywiezienia do kraju torebki ze skóry krokodyla, nalewki ze skorpionem czy figurki z kości słoniowej to przestępstwo, za które grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

Jacek Zyśk

 DSC1559

Warszawską konferencję poprzedziło posadzenie drzewka – dębu przekazanego przez Lasy Państwowe.  

 DSC1582

 DSC1603

 

Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS,

przy Zarządzie Głównym

Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Go to Top